Mgła

Fotografowanie we mgle to jak pisanie półsłówkami. Nic nie jest wyraźne, a właśnie w tym tkwi urok. Mgła pozwala ukryć zbędne detale, zostawia tylko to, co najważniejsze: kształt, cień, światło. Uwielbiam, gdy obraz nabiera miękkości, gdy kontury stapiają się z powietrzem.

W takich kadrach mniej znaczy więcej. Widz może dopisać własną historię – jego wyobraźnia staje się częścią fotografii. Mgła to filtr natury, delikatny i kapryśny. Nigdy nie powtarza się dwa razy. A może właśnie dlatego każde zdjęcie z niej utkane jest trochę snem.